piątek, 1 maja 2015

Wyniki konkursu z Wydawnictwem FEERIA

Konkurs z wydawnictwem Feeria niestety już się zakończył i czas ogłosić długo wyczekiwane wyniki. Dostałem 15 naprawdę niezwykłych prac, które były niebywałe i oryginalne. Cóż, widać przez to, że naprawdę każdy się starał i włożył w pracę cząstkę siebie. A więc, żeby nie przeciągać:







Magda Borkowska:

"Bo nie warto zapadać w marzenia i zapominać o życiu." Harry Potter
Od zawsze myślałam, że marzenia są dla naiwnych i nigdy się nie spełniają - to prawda. Nic nie dzieje się samo z siebie, a marzenie jest po prostu zachcianką, odległą tak bardzo jak na to pozwolimy. A zazwyczaj pozwalamy, z miłą chęcią. Ja również. Najprawdopodobniej bałam się, że jeśli naprawdę zrobię coś, o czym marzyłam już jako mała dziewczynka, zostanę z... niczym. Jeśli spełnię swoje największe marzenie moje życie nie będzie miało sensu, musiałabym znaleźć kolejną rzecz, a dążenie do niej zajęłoby mi kolejne lata. W końcu jednak pokonałam swój strach i kupiłam voucher na... skok ze spadochronem. Może nieco sztampowo, ale kilka dni przed zakupem znalazłam zeszyt z podstawówki, gdzie właśnie skok uznałam za swoje największe marzenie. Była tam co prawda wzmianka o amazońskiej dżungli, ale na to jeszcze przyjdzie czas. Wiedziałam, że zwlekanie nie ma sensu, za kilkanaście lat mogłabym być już za stara lub zbyt przerażona. Teraz wiem jak intensywny może być wiatr we włosach.
Kiedy coś jest tak cudowne, że zapiera dech w piersiach, czuję się żywsza niż kiedy oddycham. Nie ma sensu czekać, aż możliwości pojawią się przed nami w magiczny sposób, bo możemy stracić całe życie, będąc nieszczęśliwymi. Spełnianie marzeń daje niesamowitą satysfakcję i jest najbliższą magii rzeczą w życiu. Świadomość tego, że zapracowałeś na to co chciałeś zrobić od dawna - niezależnie od tego czy jest to przeczytanie książki, za którą zawsze chciałeś się zabrać czy objechanie całego świata
- wypełnia bezgranicznym szczęściem, adrenaliną w żyłach i zastrzykiem endorfin. Właśnie dla takich momentów oddycham.


Elżbieta Szaranek:


Moim powodem by oddychać są książki, które niosą przekaz, tą głębię…
Ostatnimi czasy pokochałam czytanie o trudnych historiach, ponieważ dają one nadzieję. Nadzieję, że można sobie poradzić z największymi problemami. Nadzieję, że nie warto kurczowo trzymać się przeszłości i zwalczyć wewnętrzne demony. Wierzyć, że coś dobrego Nas jeszcze spotka. Życie bywa kruche, więc trzeba być silnym i czerpać z życia to co najlepsze. Bo dobre chwile mijają szybko, a ludzie często o nich zapominają…
„Wolę zachować niesamowite wspomnienia z tych kilku dni spędzonych razem, niż nie mieć ich w ogóle. Mimo świadomości, że ten czas już się nie powtórzy.”
Myślenie pozytywne. Musimy uczyć się na błędach i być w końcu szczęśliwym.
Człowiek musi wierzyć w siebie i w lepszy los. Dzień w dzień dawać sobie przeróżne powody, by oddychać… 

Żaneta Dorosińska:

Podróżować w czasie chcę.
Pytasz dokąd?
Sama nie wiem...
Do ogrodów Babilonii,
Do rzymskiego Koloseum,
Do Oksfordu się pouczyć,
Do Krakowa na krużganki,
Wsłuchać się w hejnał z wieży,
co jest hymnem poległego
hejnalisty tatarskiego.
Do włoskiego Watykanu,
co opływał dostatkami,
biednych wojów na krucjaty
zsyłał sam grzejąc się
w łożu pełnym młodych dam.
Na angielski 5 o'clock 
do królowej samej chce.
Podróż w czasie,
piękna rzecz.
Tyle miejsc i tyle żądań..
Choć najbardziej z tego chcę
do ogrodów wybrać się.
Do zieleni drzew i krzewów,
Do kwiecistych łąk dachowych,
co zieleń bujną swą
zawdzięczają Eufratowi.
Co królową piękną swą,
wychwalają po wsze czasy
by pamiętać o niej też,
a nie tylko o ogrodach.
Chciałeś wiedzieć dokąd chcę
teraz wiesz i zastanów się,
czy świat ze mną zwiedzać chcesz,
czy znów marzyć o podróżach
w głąb najdalszych zakamarków
świata starożytnych miast?

Kate Żurek: 

Powody by oddychać? To jest tak banalne pytanie, że aż potrzeba czasu by na nie sensownie odpowiedzieć. Nikt z nas bez powodu nie zastanawia się czemu oddycha, robi to tak po prostu, taki odruch bezwarunkowy. Oddychanie to znak, że żyjemy, że nasze serce nadal pracuje, a funkcje życiowe nie zanikły, więc tak naprawdę pytanie według mnie powinno brzmieć: "jaki jest powód by żyć?". Czynnikiem mobilizującym mnie do wstania z łóżka, pójścia do szkoły i do istnienia jest przede wszystkim świat. To jest bardzo ogólne stwierdzenie, ponieważ pod tym hasłem kryją się miliony inspiracji, ale tak właśnie jest. Najważniejszymi z nich są: miłość i przyjaźń. Nie wierzę, jeśli ktoś mi mówi, że życie bez tych dwóch uczuć, albo chociaż jednego z nich może być szczęśliwe, bo "jedną z najstarszych ludzkich potrzeb jest mieć kogoś, kto zastanawia się, gdzie jesteśmy, kiedy nie wracamy wieczorem do domu". Uważam, że życie samotnie i w pojedynkę nie ma sensu i jest okropnie smutne, dlatego że "nikt z nas nie jest kompletny sam w sobie". Ja dopiero szukam miłóści i prawdziwej przyjaźni, mimo, że ktoś mi może powiedzieć, iż mam dopiero 17 lat i całe życie przede mną, wiele razy się zawiodłam, ale nie poddaję się i dążę do celu. Wielu młodych ludzi postanowiło odejść z tego świata z powodu nieodwzajemnionej miłości albo utraty zaufania. Ja nie, nie oddam takiego daru jakim jest życie bez walki. Ciężko jest znaleźć czynnik pobudzający, jeśli wszystko wokół się wali, ale mnie się udało. Są nim książki i czytanie. Gdy kończę jedną historię, zaczynam kolejną, to tak jakbym sama brała udział w opisanych wydarzeniach. Czytanie traktuję jako rekreację, hobby, ale przee wszystkim osobistą terapię, bo "kto czyta, żyje podwójnie". Dla mnie, jak już wyżej wspomniałam głównymi powodami do oddychania, tj do życia jest chęć istnienia, doświadczenia tego, co bohaterowie czytanych przeze mnie książek i sam fakt, że mogę "przeżyć" więcej z bohaterami różnych dzieł.
 

Ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo! 


Serdecznie gratuluję laureatom i dziękuję Wydawnictwu Feeria za ufundowanie nagród.





5 komentarzy: