
Tytuł: "Szczygieł"
Autor: Donna Tartt
Wydawca: Znak Liternova
Kategoria: literatura współczesna
Ilość stron: 844
Ocena: 6/6
Nagroda Pulitzera 2014r.
Największe wydarzenie literackie tej dekady.
Jak daleko można się posunąć, by oszukać los?
Theo Decker cudem udaje się przeżyć wybuch. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu.
Szczygieł, pilnie strzeżony symbol bezpowrotnie utraconego życia, będzie towarzyszył Theo w nieustającej podróży: od ekskluzywnych apartamentów przy Park Avenue po rozpustę półświatka w Las Vegas. Z podupadającego nowojorskiego antykwariatu po ciemne zakątki Amsterdamu. Obraz, który początkowo jest dla Theo bezcennym skarbem, z czasem sprowadzi na niego śmiertelne niebezpieczeństwo.
Szczygieł to epicka opowieść o utracie i obsesji, przetrwaniu i bezlitosnych kolejach losu, którego nie da się oszukać. Powieść, która łączy w sobie elementy zagadki kryminalnej i Bildungsroman.
Szczygieł to największe wydarzenie literackie ostatnich lat – powieść zdobyła Nagrodę Pulitzera i Carnegie Medal, była nominowana do National Book Critics Circle Award i Bailey’s Prize, znalazła się na listach najlepszych powieści roku ponad trzydziestu opiniotwórczych mediów. Była bestsellerem między innymi w Stanach Zjednoczonych, Francji, Włoszech i Niemczech.
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2015
Czym jest samotność dla każdego człowieka? Z jednej strony to zupełne odizolowanie się od otaczającego nas świata i szarej rzeczywistości w celu znalezienia własnego ja w dobie ciągłej gonitwy za chorobami współczesności. Niemniej jednak jest to także swego rodzaju więzienie, własna samotnia, która może mieć gorsze skutki, bowiem nie jest wykluczone, że samotność prowadzi do kompletnego zamknięcia się w sobie oraz separacji od społeczeństwa, co często doprowadza do obłędu. Toteż można stwierdzić, że samotność ma wiele twarzy, wiele form, które w pewien sposób dotykają każdego z nas i przeszywają nasze życie, wywołując tym samym określone emocje i stany. Reasumując, czy oderwanie się od rzeczywistości może być szansą, czy jednak przekleństwem, które prowadzi do kompletnego osamotnienia?
"Szczygieł” to trzecia powieść amerykańskiej pisarki, Donny Tartt, która w mistrzowski sposób nawleka samotność na igłę i starannie wyszywa obraz współczesności przedstawiony w oczach młodego chłopca- Theodora (Theo) Deckera. Co więcej, teraźniejszość ta nabiera całkiem innego wyrazu w chwili, gdy fabułę zaczyna oblekać mały, uniwersalny obraz z ogromną głębią stworzony przez Carela Fabritiusa w 1654 roku. Przedstawia on tytułowego ptaka, szczygła europejskiego, który przywiązany jest do metalowej rury cienkim łańcuchem, który widocznie symbolizuje kompletną izolację przerodzoną w więzienie. Można nawet rzec, że wcale nie przez przypadek dzieło to zostało tak trafnie wkomponowane w treść książki, bo w sposób metaforyczny ujawnia niektóre cechy ludzkie, nie tak widoczne na pierwszy rzut oka, natomiast wyraźnie uwypuklone nawet przez głównego bohatera. Samotność, alienacja, rozbicie, nadzieja, odwaga, wiara, rezygnacja, przywiązanie, nałóg, obłęd…
Cała historia rozpoczyna się całkiem typowo od przedstawienia rutynowego życia młodego nowojorczyka oraz jego matki, która została ujawniona, jako naprawdę silna kobieta po utracie męża. Ukazane są tu problemy codzienności, którym każdy z nas musi stawić czoła. Kłopoty finansowe, niespełnione marzenia, trudności rodzinne oraz przeszkody losu. Jednak akcja szybko nabiera tempa w momencie, kiedy muzeum Metropolitan of Art, w którym przebywają bohaterowie, zostaje zaatakowane przez terrorystów i częściowo wysadzone. Okazuje się to pierwszą i jakże decydującą intrygą, która nadaje całkiem inny tor życiu Theodora, bowiem traci on matkę i pozyskuje cenny obraz, małego „Szczygła”. Od tej sytuacji losy głównego bohatera są niesamowicie zawiłe i szczególnie skomplikowane. Chłopiec nie daje sobie rady z utratą tak ważnej osoby w jego życiu, która była fundamentem jego funkcjonowania i popada w skrajną depresję, czuje się uwięziony. Toteż nawiązanie do obrazu jest niemalże wyczuwalne i takie też pozostanie do samego końca.
Fabuła powieści jest niesamowicie skonstruowana przez autorkę, bowiem naprawdę trudno jest zauważyć barierę odgradzającą czytelnika od rzeczywistości książkowej, więc nie ma żadnego problemu, by już od samego początku książki zachłysnąć się przedstawioną historią. Co więcej, „Szczygieł” naszpikowany jest zwodniczymi intrygami, które za każdym razem kompletnie zmieniają bieg fabuły, sprawiając, że wciąż odkrywamy ją od nowa. Trzeba również zaznaczyć, że cała esencja książki jest tak nieprzewidywalna i tajemnicza, że z każdym rozdziałem spodziewałem się zaskakującego elementu, który sprawi, iż wykreowana historia nabierze rozpędu i dynamizmu. Jednakże mimo tych dobrych stron fabuły, ukazały się także jej gorsze aspekty, do których można zaliczyć pewnego rodzaju „rozciągnięcie” akcji do tego stopnia, że chwilami stawała się zwyczajnie nudna i mało interesująca. Ponadto, główny bohater, mimo mojej szczerej sympatii, chwilami kompletnie mnie szokował swoimi długimi wywodami na różne tematy. Z tego, co pamiętam, można przeczytać 3 całe strony na temat renowacji mebli, aby stały się bardziej oryginalne i tym samym kosztowały więcej. Ciężko mi do teraz pojąć, czemu taki moment w ogóle miał miejsce, skoro mało czytelników ma świadomość restauracji danych obiektów. Niemniej jednak tak, jak zaznaczyłem, postać Theo bardzo przypadła mi do gustu, choć nie jest on typowym bohaterem z silną osobowością. Decker przeżywa prawdziwe koleje losu, jednak nie zadręcza się tak bardzo, jakbyśmy mogli się spodziewać. Fakt, zdarza się wiele momentów kryzysowych, ale szczególnie przykuwający uwagę jest sam sposób jego bycia. Od chwili, gdy zobaczył obraz, popadł w obsesję na jego punkcie. Kryje go, dotyka, rozmawia z nim, co sprawia, że pomimo materialności tego dzieła staje się ono uosobione i żyje własnym życiem. Theo to specyficzna postać, z którą jeszcze nie spotkałem się w żadnej książce. To bohater, który posiada własny świat, czasami ma się nawet wrażenie, że całkowicie oderwał się od rzeczywistości. Toteż pomimo ukazanej samotności wykazuje towarzyskie cechy, tak więc jest on bardzo kontrastową osobą, której myśli i zachowania zasługują na pełną uwagę.
Podsumowując, „Szczygieł” to naprawdę wymagająca książka, która przede wszystkim potrzebuje czasu, czasu, aby czytelnik spokojnie ją przyswoił i ułożył w głowie wszystkie fakty, by trafnie mógł ją zrozumieć. Niektórych może to zrazić, innych odstraszyć, natomiast ja uważam, że powieść Donny Tartt to prawdziwe arcydzieło obrazujące pościg za marzeniami i własnym ja. Przyznaję, iż jeszcze nigdy nie czytałem tak wyjątkowej książki, która jednocześnie nie należy do najlżejszych, jednak całkowicie pochłania czytelnika. Spędzałem godziny na rozmyślaniu o wspaniałości konceptu tej pozycji oraz jej wyglądu na tle innych. I w ten właśnie sposób doszedłem do wniosku, że „Szczygieł” roi się od życiowych prawd, ukazania prawdziwej natury losu, buntu młodzieńczego oraz umysłu pogrążonego w cieniu samotności i obłędu. Serdecznie polecam!
Recenzja powstała w ramach współpracy z księgarniami Matras.
Muszę koniecznie poznać tę książkę, tym bardziej, że zdobyła Nagrodę Pulitzera 2014r. I oczywiście Twoja recenzja także skutecznie zachęca.
OdpowiedzUsuńKoniecznie musisz ją poznać! :)
UsuńOoo, to mnie teraz zaintrygowałeś... Słyszałam o tej książce, ale nigdy jakoś nie zagłębiałam się, o czym ona jest. I to był chyba błąd. :) Dopisuję do niekończącej się listy książek do przeczytania. :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że cię zaintrygowałem i serdecznie zachęcam do lektury, która jest niesamowicie tajemnicza! :) Moja lista książek do przeczytania również nie ma końca... Książkoholicy chyba tak mają. :D
UsuńJuż od dłuższego czasu mam ochotę na tę książkę. Tyle osób się nią zachwyca, że aż szkoda samemu nie sprawdzić, co jest w niej takiego wyjątkowego :) Mam nadzieję, że na początku tego roku uda mi się w końcu sięgnąć po Szczygła. Szykuje się kawał dobrej literatury :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
http://mybooktown.blogspot.com/
To prawdziwy, dorodny kawał, 844 strony mówią same za siebie. Gorąco zachęcam! :)
UsuńŚwietnie napisana recenzja (naprawdę! <3) i jeszcze książka, która naprawdę kusi do zakupu... Świetna kombinacja, ale nie dla mojego portfela ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za słowa uznania! :) Niestety książka nie jest tania, ale za to jaka genialna! :)
UsuńBędę musiała przyjrzeć sie bliżej tej pozycji. Twoja opinia zachęca, a opis też daje duże nadzieje.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Cię zachęciłem. :)
UsuńWidziałem wiele razy powieść w różnych księgarniach i przyznam szczerze, że kusi niemiłosiernie :D Zobaczymy, może kiedyś sięgnę po Szczygła.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji muszę przyznać, że napisałeś świetną recenzję, bardzo mi się podobała!
Pozdrawiam bardzo serdecznie ^^
Dziękuję i serdecznie zachęcam do lektury, bo jest naprawdę niezwykła! :)
UsuńCholera! Tworząc TBR na ten rok kompletnie zapomniałam o tej pozycji, a tak bardzo chciałam ją przecież przeczytać. No nic, trzeba ją będzie wcisnąć gdzieś w grafik i tak. (:
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Uff... Dobrze, że Ci przypomniałem! Nie mogłabyś ominąć takiej książki! :)
UsuńKoniecznie muszę sięgną po tę książkę. Tyle w niej tematów i motywów, a ile refleksji.
OdpowiedzUsuń